niedziela, 24 lipca 2011

Cinema Statuto






Belki w żar się sypią, iskry w górę lecą!
Tam, w środku Żyd został! Jeszcze widać ręce!
*

były też dziecięce
nie tak jak w Osace
my tu w Europie do kina inaczej
by dłoni z lizakiem ipsacją nie męczyć

choć szansa na wyjście jak jeden do sześciu
przy pomyślnym wietrze ocaleje większość

strażak nie odpowie
jeden Żyd się spalił
wiadomo Pechowiec

wszystko sfilmowali



* Jacek Kaczmarski

czwartek, 21 lipca 2011

tryptyk rodziny łuszczaków

czyż


 Czyżyk  z Papużyńskim


karnawał w Binche







z cienkich gałązek zwisamy grzbietem w dół


*
ubieramy się tak samo
nie jesteśmy towarzyscy
jakby okres lęgowy trwał bez końca
jednak koledzy rozpoznają mnie
po czarnej czapce którą się różnię
z przyzwyczajania

**
czyż nie dobija koni
jest łatwy w utrzymaniu
i nie zatraca radosnego świergotu
nawet w niewoli
nie tańczy do upadłego

***
z wierności jesteśmy monochromatyczni
codziennie celebrujemy karnawał w binche
z odrzuconą mechanicznie pomarańczą

piątek, 1 lipca 2011

tak się zgina Walentina











wiejska dziewucha nie grzeszyła urodą
ani nieróbstwem
była elastyczna w fabryce opon
i nie gubiła wątku w przędzalni

kiedy znany z ostrości widzenia pilot
Andrijan Nikołajew
zaproponował jej spółkowanie
odleciała w kosmos

później
radzieccy medycy analizowali trudności
w adaptacji kosmonautów
do jakichkolwiek naturalnych warunków

niespełniona w przyziemnych związkach
obsypana zaszczytami pani generał
stwierdziła że chce umrzeć
na Marsie

piątek, 3 czerwca 2011

water bear*








kup mi wodnego misia
mamo
i mikroskop

dzisiaj
jestem wolno krocząca** tak samo
nie chcę już rosnąć

w stanie anabiozy
sto lat przetrwam bez wody
pod ciśnieniem tysięcy atmosfer

dzień matki na wiosnę
z próżni kosmicznej wyślę prześliczne
kwiatki z laurką dla ciebie córką
będę człowieka jeśli dożyję średniej wieku

circa dziewięć miesięcy

kup mi wodnego misia mamo
nie proszę o więcej

si vis amari
ama






*niesporczak (Tardigrada)
** il Tardigrado

niedziela, 15 maja 2011

nóż do pieczywa w pokoju spoczywa

http://www.youtube.com/watch?v=KBRu4yx6HBw







nie ma nawet najmniejszej szczeliny, w której mógłby zbierać się bród
pomimo nietypowego kształtu rękojeść bardzo dobrze leży w dłoni
i daje pewny uchwyt

FIDE.pl



nie będziesz robił pod siebie
nadaremno
używał imienia i rzeczy
która jego jest

młodość już ukradłeś
teraz zabijasz
na starość
śmierć nie zagląda
ślepcom w oczy

jest litościwa
w cudzym łożu będę czcić ojca
matko moja
patronko nożowników
nieładnie mi w tej sukni
oni zaraz wezmą mnie*





*Bogdan Loebl

piątek, 29 kwietnia 2011

ślady ptaków na deptaku




ktoś zechciał krzyżować
korcipkę z ałyczą
nie dla mnie nalewka śliwkowa
ja mam swój koncert życzeń

własny krzyż niosę mężnie
pod tężnię
tu i teraz

dorożki nie wezmę i panny pod rękę
choć wszystko odbieram
tak intensywnie srają gołębie i konie
w głowie mam piosenkę
Нас не догонят!

w ustach gałązka tarniny
but z oderwaną podeszwą
w razie rozedmy na tle nerwicy
piję za przeszłość

zaśpiewam
niebo to dobre miejsce dla naiwnych
na deptaku w Ciechocinku

skrzeczy mewa




* Cytaty: t.A.T.u. - Jacek Skubikowski - Jan Tadeusz Stanisławski

piątek, 1 kwietnia 2011

żelazko




zdeformowana dusza
wyjmowana i wkładana
podgrzewana i schładzana
nie mieści się w korpusie

nie warto węgli wzruszać
z szacunku dla przebrzmiałej treści
ciało zduszą pośród miału
wartko oddadzą diabłu
z duszą

do zobaczenia w maglu
skarbie
po diable przyjdzie nagle
olśnienie

wyżymanie na ekranie
prasowanie na scenie

zmień mnie
słońce
nic nie jest gorące
niezmiennie