sobota, 16 marca 2013

sierotka







na swoim miejscu jest
prześcieradło wyjątkowo suche
od łez
tatusiu już idę
energicznym ruchem
wrzuca do zsypu folię
po pieluchomajtkach
pampersa wolniej
jakby ze wstydem
że ostatni
chyba by umarła
gdyby pożył tydzień
dłużej
zamawia czerwoną jak róże
poduszkę
pod order i wieniec

sumienie
szwenda się przy łóżku
w tym roku
pojadę na urlop tatuśku

odziedziczyłam spokój





baltica - romantica




romantyczne pokoje z łazienkami
VILLA BALTICA Międzyzdroje ul. Zwycięstwa 24





znowu piję
rosyjskie piwo w irlandzkim pokalu
przez co jestem bardziej
europejczykiem

po nocach śnię korytarze
ekspresowe wellness & spa
czuję się towarem na tyle
skonteneryzowanym by przeżyć
transport drogą morską
choćby na pokładzie statku instytutu
meteorologii i gospodarki wodnej

w instytucie psychiatrii i neurologii
oferują łazienki przy każdym
korytarzu mówią
nie jesteś na wczasach
w międzyzdrojach

i jak w takich warunkach czcić
zwycięstwa oblewać w dyskomforcie
z powodu adresu sobieskiego 9
według browarników z st.petersburga
euro strong lager

po naszemu łagier



sobota, 2 lutego 2013

paskuda z parku szczęśliwickiego


Up, ride with the kelpie.
I’ll steal your soul to the deep.
If you don’t ride with me while the devil’s free
I’ll ride with somebody else *
Ian Anderson - Jethro Tull





bądźże mi żoną niewysłowioną
kryptydą
myśli o tobie są tak słodkie
że rozpływają się w ustach
milczę bez wstydu
krzyżuję z wierzbowym kotkiem
dla jedwabistego futra
ze złotą rybką i mamutem
żeby na ciosy zebrał smutek
stąd i z pasieki i z igliwia
w biegu bądź od jutra
albo i od wczoraj pracowitą pszczołą
tajemniczą szyszką
bądź żono
inkarnacją bazyliszka
jak kukabura chichotliwa
jak chupacabra wyposzczona
żądna kozła

bądż mi przyziemna
bądź wyniosła
i miej odwagę

ciemnia

pisklęta się wyklują nagie
skoczne
zachowawczo ślepe

pojebom jest mroczniej

i lepiej

 


*
Wskocz na grzbiet i jedź
na oklep;
szyję kelpie klep.

Skradzioną duszę kryję głębią.
póki czart wolny, cwałuj ze mną,
jeśli odmówisz - a już masz mnie -
inną zaproszę na przejażdzkę.



niedziela, 20 stycznia 2013

przypowieść o żurawiu z grabkowa

Wojciech Nieśpiałowski




Nasięźrzale, nasięźrzale,
Rwę cię śmiale,
Pięcią palcy, szóstą, dłonią,
Niech się chłopcy za mną gonią;
Po stodole, po oborze,
Dopomagaj, Panie Boże.







złe
zimne wiatry wieją 
na torfowiskach kotliny zasieckiej
tam nie lecą żurawie
na bagna

wiktor rozow nie przewidział
że francuzi wezmą kobietę za dziwkę
i złodziejkę a przecież podejźrzon też kwitnie 
pozornie

pióropusznik strusi
zostawił na zimę tylko brunatne liście
zarodnikowe
grue
nie chowa głowy w piasek i czerwca
nie doczeka przy palenisku nie wyrośnie 
kwiat perunowy

w starym piecu diabeł pali
wcześniakami









* grue (francuski) - żuraw, dziwka
 voler (francuski) - lecieć, kraść





piątek, 21 grudnia 2012

kulturowo uwarunkowany zespół strachliwości






An' w'en she whees-el, "Whoot-too-too!"
I jomp lak' wil' cat, I tal you.*

Holman Day
Pine Tree Ballads "The Jumper"








rżnąłbym
rąbał na szczapy w amoku
dzielił tkanki na cząstki
z zapałem drążył
by dotrzeć do jąder
atomów

jednak nie jestem tęgim drwalem
czasem obawiam się że nie przybędzie
mnie wcale
w obłędzie
kocham kocham echolalia
echopraksja powtarzam
gest za gestem
by udowodnić że jeszcze jestem
w twoich obrazach
blisko
postać
jak jumping stallion
jeleń na rykowisku

karnie wykonam każdy rozkaz
kochanie
a kiedy słyszę człapanie
starcze
jest mnie coraz mniej
staję się
skaczącym francuzem z maine
warczę






*mówię ci tłumaczę lokomotywy gwizd
wciąż sprawia że skaczę jak stepowy ryś


sobota, 6 października 2012

wyje we mnie pies

 Easy Smoking Rider  Jeannette Oerlemans





wyjada resztki
widocznie coś smacznego
upuściłem z poezji
dla siebie dla niej dla niego
za mało słowo ciałem się stało
by mogło suto nakarmić
ułudę przerobić na budę
i przykuć do łańcucha

nie słucha
choć uszy sterczą za śmiercią 
węszą nozdrza
a ogon podkulony odpadkami
psa karmić nie można
między nami wybierze wolność

czasami
psu wszystko wolno



czwartek, 4 października 2012

prysznic umiarkowany






W miłości do własnej żony należy zachować umiar; cudzołoży, kto zbyt gorąco kocha małżonkę.
Bernard z Clairvaux






nie chcąc grzeszyć
przeciwko szóstemu przykazaniu jeżdżę
na zimny łokieć po mieście
by w końcu znaleźć się
w burdelu
nie potrafię samodzielnie
zasznurować butów
z powodu dolegliwości kręgosłupa
rośnie mi rostrum i cuchnie
rzeczywistość

podobno gdzie wszyscy śmierdzą
nikogo nie czuć i głęboko wierzę
że dzięki zdolnościom adaptacyjnym
zmysłu powonienia
vincenz priessnitz mógłby pokochać świętą
agnieszkę tak gorąco jak ja
moją żonę która pomaga mi
wiązać sznurówki